Postaci maluję rzadziej niż rośliny i prawie zawsze w relacji do kogoś: dwie przytulone policzkami twarze, para pod kwitnącymi drzewami, dziewczynka na rowerze z psem w koszyku, mężczyzna z chartem wśród złocistych brzóz.
Twarzy nie rysuję dokładnie. Wystarczy pochylenie głowy i kierunek spojrzenia — reszta dzieje się w kolorze. W akwareli i tak nie da się poprawiać w nieskończoność, więc rys musi być trafiony za pierwszym razem.
Wykorzystujemy pliki cookie, żeby dopasować treść i reklamy, udostępniać funkcje społecznościowe i analizować ruch w witrynie.
Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.