Zima jest dla akwareli wdzięczna z jednego powodu: śnieg to biel papieru, a bieli w akwareli się nie domalowuje. Cała praca polega więc na tym, żeby go omijać.
Drzewa po bokach są ciemne i rozmyte, bo w takim powietrzu nie mają konturu. Jedyne dwie rzeczy o wyraźnym kształcie to postać w zielonej kurtce i pies w podskoku — i to wystarczy, żeby pusta biel przestała być pusta.
Padający śnieg to drobne, jasne punkty rozprysnięte po wyschnięciu tła. Zawsze zostaje wtedy trochę przypadku, którego nie da się powtórzyć.
CENA — 350 PLN
Wiadomość została wysłana!