To są rośliny, których nie ma. Zaczynam od plamy, która rozeszła się na mokrym papierze sama, i dopiero potem dopowiadam jej łodygę, korzeń albo pąk — więc kształt jest tu wcześniejszy niż pomysł.
Najbliżej im do tablicy z atlasu botanicznego, tylko że opisywany gatunek nie istnieje. Ta seria jest w galerii najmniejsza i powstaje najwolniej, bo trudno jest zatrzymać się w momencie, w którym forma jeszcze nie zaczęła niczego udawać.
Wykorzystujemy pliki cookie, żeby dopasować treść i reklamy, udostępniać funkcje społecznościowe i analizować ruch w witrynie.
Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.