Fotografuję rośliny, które mija się bez zatrzymania i nazywa chwastami. Babka lancetowata, glistnik, kolczurka — jak wyglądają z bliska i dlaczego akurat one trafiają przed obiektyw.
Certyfikat autentyczności brzmi poważnie, a bywa kartką bez wartości. Piszę, co taki dokument powinien zawierać, gdzie i czym podpisuję obrazy i co z tego wynika dla kupującego.
Zanim wybierzesz motyw, warto wybrać rodzaj pracy. Olej, akwarela, odbitka i fotografia zachowują się inaczej w świetle, inaczej znoszą wilgoć i kosztują różne pieniądze. Piszę, co z tego wynika dla konkretnych pomieszczeń.
Łąka na obrazie najczęściej psuje się w ten sam sposób: zamiast roślin wychodzi zielony prostokąt. Piszę, z czego to wynika i jak układam łąkę warstwami, zamiast malować ją jednym kolorem.
Nie trzeba wyjeżdżać z Warszawy, żeby zobaczyć kwitnącą łąkę. Podaję miejsca, które wymienia Zarząd Zieleni m.st. Warszawy, rośliny, które tam rosną, i to, co z nich zostaje, kiedy trafią na moje zdjęcia i obrazy.
Pytanie, które słyszę najczęściej: czy to jest malowane z natury. Piszę, jak długo kwiat wytrzymuje jako model, co zdjęcie zabiera, czego nie widać na żywo i dlaczego przy roślinach używam obu źródeł naraz.
Obraz, na którym widać rytm i formy, ale nie da się nazwać gatunku, nie powstaje z niczego. Pokazuję cztery drogi, którymi roślina dochodzi do abstrakcji, na pracach ze zbiorów muzeów w Hadze, Londynie i Chicago.
Obraz z kwiatami wygląda na ekranie inaczej niż na ścianie. Podaję warszawskie miejsca, w których malarstwo z roślinami można obejrzeć na żywo, z numerami sal i adresami, i mówię, gdzie stoją moje własne obrazy.
Obrazy z roślinami sprzedaje się pod czterema różnymi nazwami i łatwo kupić coś innego, niż się szukało. Rozpisuję, co znaczy każda z nich i po czym poznać, która jest która.
Wykorzystujemy pliki cookie, żeby dopasować treść i reklamy, udostępniać funkcje społecznościowe i analizować ruch w witrynie.
Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Bez nich strona nie działa. Zawsze włączone.
Zapamiętanie wyborów, np. języka.
Anonimowe liczenie odwiedzin, żeby wiedzieć, co jest oglądane.