Powiększenie liścia doprowadzone do momentu, w którym przestaje być liściem. Zielona siatka komórek rozchodzi się promieniście od jasnego środka ku brzegom, a każde pole obwiedzione jest chłodną, srebrzystobłękitną linią.
Środek świeci. Nie ma tam źródła światła, tylko najjaśniejsza zieleń — ale wystarczy, żeby oko szło tam pierwsze i dopiero potem wracało na zewnątrz.
Komórki są coraz mniejsze przy krawędziach. To ta jedna decyzja robi całą głębię: obraz wygląda, jakby był wypukły.
Praca kwadratowa, symetryczna, bardzo spokojna mimo intensywnej zieleni.
Olej na płótnie, 100 × 100 cm. Praca sprzedana — zostaje w archiwum, żeby było widać, skąd wzięły się obrazy dostępne dziś. Podobne motywy są w galerii obrazów olejnych.
Wiadomość została wysłana!