Przekwitły kozibród rozwija się w kadrze jak wachlarz cienkich promieni — dziesiątki nasion z puchatymi paraszutkami rozchodzą się z jednego punktu w dolnej części zdjęcia. Zbliżam obiektyw tak bardzo, że wąska głębia ostrości utrzymuje w rysunku tylko środek wieńca, a brzegi topią się w gęstej, węglowej czerni. Monochromatyczna, niemal grafitowa paleta redukuje roślinę do czystej struktury linii i sprawia, że fotografia czyta się jak rysunek tuszem. Nastrój jest wyciszony i skupiony — czerwcowa łąka pokazana jako precyzyjna geometria. Odbitka w czarnej ramie z szeroką passe-partout świetnie porządkuje jasną, minimalistyczną ścianę w salonie lub gabinecie.
Fotografuję na dzikich łąkach warszawskich. Są to rośliny uważane za chwasty. Często niezauważane, a spójrzcie jakie piękne.
Odbitki robię na profesjonalnych, archiwalnych papierach, w limitowanych edycjach. Mogę zaproponować inne formaty. Format odbitki 29 × 42 cm.