Bladoliliowe i błękitne trawy stoją gęsto, pionowo, wypełniając prawie całe płótno miękkim, pierzastym rytmem. Na ich tle rysują się granatowe baldachy nasienne na cienkich, ciemnych łodygach — kilka blisko, jeden wysoko po prawej, sam.
Cała praca jest utrzymana w jednej, chłodnej gamie: liliowy, srebro, błękit i granat. Nie ma tu ani jednego ciepłego akcentu i tak miało zostać.
Baldachy malowałam ostrą, cienką linią, trawy szeroko i miękko. To zderzenie techniki, a nie koloru, buduje tu głębię.
Duży, poziomy format. Praca wyciszająca, dobra nad łóżko albo do gabinetu.
Olej na płótnie, 100 × 130 cm. Praca sprzedana — zostaje w archiwum, żeby było widać, skąd wzięły się obrazy dostępne dziś. Podobne motywy są w galerii obrazów olejnych.
Wiadomość została wysłana!