Łąka, na której trawy są srebrne, a kwiaty niebieskie — czyli taka, jakiej nie ma. Pierzaste, gęsto kładzione kłosy wypełniają całe płótno ukośnym ruchem, a między nimi wyrastają podłużne, błękitne formy oplecione złotą siatką żyłek.
Zależało mi na tym, żeby srebro nie było szarością. Kładłam je warstwami, jedna na drugą, aż zaczęło łapać światło inaczej niż tło — dlatego ten obraz wygląda inaczej rano i wieczorem.
Złoto na błękicie to zestawienie, które trudno przesadzić: albo jest szlachetne, albo krzykliwe. Tu miało być pierwsze.
Olej na płótnie, 100 × 120 cm. Praca sprzedana — zostaje w archiwum, żeby było widać, skąd wzięły się obrazy dostępne dziś. Podobne motywy są w galerii obrazów olejnych.
Wiadomość została wysłana!