Mak trzyma się krótko. Kwitnie dzień, może dwa, a potem płatki opadają przy pierwszym mocniejszym wietrze — i to jest w nim najciekawsze do malowania, bo trzeba zdążyć.
Na obrazie są dwa rozwinięte kwiaty i dwa pąki. Górny mak jest przechylony i traci właśnie płatek, który zwisa pod kielichem. Dolny stoi zwrócony wprost do widza, z ciemnym, ziarnistym środkiem i wieńcem pręcików. Pąki są jeszcze zamknięte, obciągnięte zieloną osłonką, na łodygach pokrytych sztywnymi włoskami — te włoski maluję pojedynczo, suchym pędzlem, bo bez nich mak wygląda jak tulipan.
Tło zrobiłam techniką mokre w mokre: zielenie i róże wsiąkły w wilgotny papier i rozeszły się same, bez rysunku. Dzięki temu kwiaty są ostre, a wszystko za nimi zostaje sugestią łąki, nie jej opisem.
Czerwień płatków budowałam warstwami, od bladego różu do nasyconego karminu, zostawiając biel papieru tam, gdzie pada światło. W akwareli bieli się nie domalowuje — trzeba ją zaplanować i ominąć.
Akwarela na papierze Saunders Waterford, 28 × 38 cm. Praca oryginalna, jeden egzemplarz, sygnowana, z certyfikatem autentyczności.
CENA — 350 PLN
Wiadomość została wysłana!