Klara, to moje ulubione imię żeńskie. Każda kobieta , która tak się nazywa jest tajemnicza i bardzo inteligentna.
Co Klara hoduje w swoim ogrodzie i gdzie on się znajduje jest wielką zagadką. Na pewno nie są to banalne różowe kwiatki ani warzywa. Z dołu w górę wystrzeliwują u mnie smukłe, kobaltowe łodyżki zwieńczone drobnymi, czarnymi główkami, niczym rozsypana wiązanka polnych traw.
Tło rozgrywa się w miękkich, przecieranych przejściach bieli, chłodnego błękitu i ciepłego różu, tworząc świetlistą, wibrującą przestrzeń. Te akcenty prowadzę rytmicznie i lekko, budując wrażenie ruchu i delikatnej choreografii. To pogodna, kameralna abstrakcja o wiosennej świeżości. Kwadratowy format idealnie pasuje do jasnego salonu, przedpokoju czy kącika do pracy.
Olej na płótnie, 60 × 60 cm. Praca oryginalna, jeden egzemplarz, sygnowana, z certyfikatem autentyczności.