Nie miałam zamiaru namalować wirusa, gdy powstawał ten obraz. Chciałam stworzyć abstrakcyjno-botaniczną formę, ale mój pierwszy recenzent - mąż, powiedział, że ona przypomina wirusa. Z turkusowej głębi wyłania się szara, komórkowa struktura, z której wyrastają białe, drobne, korzeniowe rozgałęzienia — malarska wizja mikroświata natury.
Zestawiam organiczny, niemal biologiczny motyw z chłodnym, nasyconym turkusem, uzyskując nowoczesny, hipnotyzujący efekt. Precyzyjnie malowane, rozgałęziające się linie kontrastują z miękkim, świetlistym tłem.
Nie mogłam jednak namalować złego wirusa, bo ten zarazić może tylko miłością. To odważny, botaniczno-abstrakcyjny obraz do wnętrza o nowoczesnym, artystycznym charakterze.
Olej na płótnie, 100 × 100 cm. Praca oryginalna, jeden egzemplarz, sygnowana, z certyfikatem autentyczności.