Baldach dzikiej marchwi przecina kadr łagodnym łukiem, rozsypując wzdłuż niego setki drobniutkich, kremowobiałych kwiatków. Zdjęcie zbudowane jest na kontraście: koronkowa, gęsto utkana górna krawędź kompozycji i szeroka, spokojna płaszczyzna granatowego rozmycia poniżej. Selektywna ostrość wyłapuje pojedyncze promienie baldachu i ich igiełkowe szypułki, przez co roślina wydaje się utkana z mrozu. Chłodna, niemal nocna tonacja odbiera pospolitemu chwastowi codzienność i nadaje mu galeryjną powagę. Praca doskonale wpisuje się w zestawy trzech odbitek na jednej ścianie, w salonie lub jadalni.
Fotografuję na dzikich łąkach warszawskich. Są to rośliny uważane za chwasty. Często niezauważane, a spójrzcie jakie piękne.
Odbitki robię na profesjonalnych, archiwalnych papierach, w limitowanych edycjach. Mogę zaproponować inne formaty. Format odbitki 29 × 42 cm.