Trzy srebrzyste pędy klonu jesionolistnego biegną przez kadr równolegle, a na ich gładkiej korze siedzą jasne, ciasno zamknięte pąki. Boczne światło muska powierzchnię gałązek i wydobywa ich metaliczny połysk, podczas gdy plątanina dalszych witek rozpływa się w chłodnym, szarobłękitnym rozmyciu. Rytm pionów i minimalna paleta — popiel, kość słoniowa, delikatny ciepły akcent w łuskach pąków — dają wrażenie graficznej, niemal muzycznej powtarzalności. Kadr jest cichy, zimowy i bardzo uporządkowany. Świetnie działa w duecie z inną odbitką z tej serii, nad kanapą lub biurkiem.
Fotografuję na dzikich łąkach warszawskich. Są to rośliny uważane za chwasty. Często niezauważane, a spójrzcie jakie piękne.
Odbitki robię na profesjonalnych, archiwalnych papierach, w limitowanych edycjach. Mogę zaproponować inne formaty. Format odbitki 29 × 42 cm.