Cała praca jest o jednym geście: coś czerwonego obejmuje coś jasnego i nie pozwala tego ruszyć. Kielichowata, poszarpana na brzegach forma w mocnej czerwieni trzyma w środku gładką, jasnoszarą kopułę.
Tło ułożyłam z setek drobnych kamyków w brązach, ochrach i bieli — nieregularnych, kładzionych jeden po drugim. Ta drobna, monotonna praca była potrzebna po to, żeby czerwień w środku uderzyła z pełną siłą.
To jedyny obraz w tym cyklu, w którym czerwień jest głównym kolorem. Wychodzi z niego coś między rośliną a figurą — i tak miało zostać.
Olej na płótnie, 100 × 100 cm. Praca sprzedana — zostaje w archiwum, żeby było widać, skąd wzięły się obrazy dostępne dziś. Podobne motywy są w galerii obrazów olejnych.
Wiadomość została wysłana!