Zimą z łąki zostaje sam szkielet i to jest jej najlepszy moment. Suche baldachy nasienne stoją na cienkich, wygiętych łodygach — jedne blisko, wyraźne i ciemne, inne kilka metrów dalej, ledwie zaznaczone.
Tło jest miękkie i wilgotne, przechodzi od chłodnej bieli u góry do zamglonego błękitu przy ziemi. Nie ma tu ani jednej ostrej krawędzi poza samymi roślinami.
Ta praca jest w gruncie rzeczy rysunkiem zrobionym farbą. Cały efekt siedzi w tym, jak cienka jest linia i jak bardzo blednie w głębi.
Chłodna, prawie monochromatyczna paleta sprawia, że obraz uspokaja pomieszczenie zamiast je ożywiać.
Olej na płótnie, 100 × 100 cm. Praca sprzedana — zostaje w archiwum, żeby było widać, skąd wzięły się obrazy dostępne dziś. Podobne motywy są w galerii obrazów olejnych.
Wiadomość została wysłana!