Kobaltowy ślimak sunie przed siebie z wyciągniętymi czułkami, jakby naprawdę zamierzał komuś umknąć — a jego muszla zwija się w hipnotyczną spiralę, najmocniejszy punkt całej kompozycji. Ultramarynę prowadzę wielowarstwowymi laserunkami, od nasyconej głębi w cieniu do rozjaśnionego błękitu na szczycie skorupy, a białe drobinki papieru pozostawione bez farby imitują wilgotny połysk skóry. Za bohaterem rozmywa się turkusowa gęstwina i kilka smukłych pni, poniżej rdzawa smuga wody odbija światło dnia.
Praca łączy dowcip z malarską finezją — świetnie odnajdzie się w pokoju dziecka, jasnym korytarzu albo na galeryjnej ścianie z kilkoma akwarelami.
Maluję akwarelą na profesjonalnym papierze Hahnemuhle o gramaturze 425, farbami Ecoline. Praca oryginalna, jeden egzemplarz, sygnowana, z certyfikatem autentyczności. Wymiary 30 × 40 cm.