Lipcowa łąka po południu jest tak jasna, że oko przestaje rozróżniać szczegóły — zostaje kilka kształtów bliskich i biała mgła ze wszystkiego innego.
Dlatego tylko dwa baldachy dostały pełny kolor. Reszta jest bladym śladem, miejscami samym konturem, miejscami plamą, która rozeszła się w mokrym papierze i została taka, jak wyszła.
Kobalt na dwóch pierwszych planach robi całą robotę: bez niego obraz byłby jednolicie jasny i nic by w nim nie stało z przodu.
CENA — 350 PLN
Wiadomość została wysłana!